WOLNI, SUWERENNI, SOLIDARNI…
Przed nami dziesiąta, jubileuszowa odsłona festiwalu Solidarity of Arts. My, gdańszczanie, pozostajemy wierni przesłaniom, z których wyrasta kod kulturowy naszego miasta. Nasze dążenie do wolności, nasze rozumienie solidarności miało zawsze wiele wymiarów; nie tylko historyczny i polityczny. Gdańsk jest miastem otwartym, tolerancyjnym i szanującym wolność – również wolność słowa i wypowiedzi artystycznej. Jest miejscem zasługującym na to, by o trudnych sprawach współczesności rozmawiać językiem wysokiej sztuki. Oto podstawa Solidarity of Arts – spotkanie wielu języków sztuki i artystów z wielu krajów i wspólne poszukiwanie uniwersalnego wymiaru twórczości, skupienie na prawdach nie zawsze uświadamianych i przeczuciach budujących wspólnotę. W ubiegłym roku mówiliśmy o wartościach pokoju. W tym roku będziemy rozmawiać o suwerenności. Trudno, by było inaczej, gdy my Polacy świętujemy właśnie stulecie odzyskania suwerennego państwa. Bez państw, będących emanacją suwerenności narodów i jednostek – uważał Robert Schuman, ojciec europejskiej wspólnoty – wspólnota międzynarodowa byłaby pusta.

Pojęcie suwerenności ma znaczenie fundamentalne. Dla zbiorowości, jak i dla jednostek. Nie jest iluzją. Potocznie suwerenność odnoszona jest do bytu, jaki stanowi państwo narodowe. A wszelka inna wspólnota bądź jednostka bywa przemilczana. A przecież, kiedy bacznie przyjrzymy się idei wspólnoty, jaką jest Unia Europejska, zobaczymy, że u jej podstaw leży przekonanie o wyższości praw jednostki nad wszelkimi tworzonymi przez człowieka instytucjami.

Ksiądz Józef Tischner pisał, że „…osoba i tylko ona w swej wolności i roztropności organizuje sobie życie, tworzy wokół siebie i dla siebie różnego rodzaju struktury społeczne: rodzinę, gminę, naród, Kościół, państwo itd., po to, by się spełnić w życiu jako jednostka społeczna rozumna i transcendentna. Wszystkie te oraz inne struktury, które człowiek organizuje, jemu mają służyć, a nie on tym strukturom. W tym sensie to człowiek, osoba, jednostka jest jedynym i pełnym suwerenem samego siebie i swego otoczenia”. Czy dzisiaj te słowa są aktualne?

Porozmawiajmy o suwerenności!

Paweł Adamowicz
prezydent Gdańska


ŚWIĘTO SZTUKI, LUDZI I IDEI
Kluczem do wyboru idei, które są motywami przewodnimi kolejnych edycji festiwalu Solidarity of Arts (SOFA), są ich wielowarstwowe znaczenia, która otwierają szeroką przestrzeń dla myślenia i kreatywności. Można ich użyć w odniesieniu do zbiorowości, ale też w stosunku do losu jednostki, są ważne dla zrozumienia człowieka w świecie współczesnym. Tak jest z suwerennością. Może dotyczyć państwa, narodu, większej społeczności, ale też pojedynczego człowieka. To są kluczowe pytania – jak ja jako jednostka mogę zachować moją suwerenność, autonomię, chronić siebie? W jaki sposób zaznaczyć granicę, która nie może być przekroczona, nie zamykając się na świat?

W setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości suwerenność – tak często dziś stająca się hasłem politycznym – nadal jest pojęciem wymagającym wytłumaczenia. Suwerenności bowiem nie charakteryzuje postawa zamknięta, choć tak jest dziś często rozumiana. Suwerenność jest umiejętnością współżycia z innymi, suwerenność to nie egoizm. Suwerenność nie musi być skierowana przeciwko komuś, to stan samoświadomości, harmonii, akceptacji siebie i świata, to też stan pokoju. Suwerenny człowiek potrafi być solidarny. Z suwerenności wyrasta solidarność, a postawa solidarna broni suwerenności, jednostki, a także wspólnoty.

Solidarity of Arts jest festiwalem, który łączy nie tylko różne gatunki sztuki, ale też artystów reprezentujących różne narody. Solidarity of Arts łączy ludzi. Cieszy nas bardzo, że festiwal zawiązał w tym roku kolektyw podmiotów działających w obszarze kultury na terenie byłej Stoczni Gdańskiej. To nowa jakość festiwalu i jego nowy sens. Tworzymy metaprzestrzeń sztuki z ideą suwerenności w tle.

Ambicją projektu Solidarity of Arts jest pokazanie nie tylko wysokiej jakości wydarzeń artystycznych, ale też próba odczytania współczesnego świata z perspektywy sztuki.

Teatr nadaje się do tego celu w sposób wyjątkowy. Obejrzymy spektakl Pawła Wodzińskiego oparty w całości na protokołach z I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ „Solidarność” z września 1981 roku. Po 37 latach okazuje się, jak bardzo aktualne są założenia programu „Samorządna Rzeczpospolita”.

Poznamy artystę z Iranu, który nie pozwolił, aby granica jego suwerenności została przekroczona. Nie poddał się religijnej cenzurze i tworzył swoją sztukę w miejscach dla niej niedostępnych, w tym na pustyni. Zaprezentuje nam solowy spektakl teatru tańca na podstawie powieści Bohumila Hrabala „Zbyt głośna samotność” o człowieku, który zawodowo zajmuje się niszczeniem książek. Afshin Ghaffarian zauważa, że tekst Hrabala dotyczy naszej codzienności i jest aktualny we współczesnym świecie. Jego zdaniem niszczenie książek jest morderczym gestem, którego ofiarą pada zbiorowa tożsamość.

W muzycznej części festiwalu prezentujemy bardzo różne gatunki muzyki. To, co łączy koncerty SOFA w ich różnorodności, prezentowane na pięciu scenach na terenie stoczni, to wysoka jakość artystyczna muzyki i jej wykonawców. Zaczynamy klasycznie od dzieł z kanonu polskiej szkoły kompozytorskiej w wykonaniu muzyków Polskiej Filharmonii Bałtyckiej im. Fryderyka Chopina w Gdańsku. W nurcie postklasycznym usłyszymy muzykę skomponowaną specjalnie na festiwal i dedykowaną jego przesłaniu ideowemu – suwerenności – w twórczym duecie dwóch kobiet Emilie Levienaise-Farrouch z Francji i Karoliny Rec z Polski. Poza tym na festiwalu będzie gościć jazz, funk, elektronika, muzyka filmowa i klezmerska.

Koncert finałowy SOFA „Suwere(i)nność” ma silne programowe przesłanie. Kanwą muzycznej i słownej refleksji o suwerenności jest tekst Krzysztofa Czyżewskiego, który snuje opowieść o strażniku bramy i o budowniczym mostu. Chcemy widzieć w sobie budowniczych mostów, którzy nie zacierają granic, lecz tworzą sztukę jej przekraczania. Ku innemu. W warstwie muzycznej koncertu muzyka eksperymentalna spotyka się z jazzową wariacją na temat Marsylianki, a w hip-hopie wybrzmiewa manifest o budowaniu mostów, szukaniu porozumienia i potrzebie dialogu.

Solidarity of Arts jest świętem – sztuki, ludzi, idei. Świąteczny charakter podkreśli scenografia ogrodu zimowego Europejskiego Centrum Solidarności. Gdańskiej artystce suwerenność skojarzyła się z nieskończonością. Geometryczna interpretacja nieskończoności w postaci przeskalowanego obiektu zawiśnie nad głowami publiczności, a jego elementy będą powracać w różnych przestrzeniach festiwalu.

Nieskończoność sztuki, nieskończoność solidarności, nieskończoność suwerenności – zapraszamy na festiwal Solidarity of Arts 2018.

Basil Kerski, dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności
i zespół festiwalu Solidarity of Arts